Matka chrzestna...:)
Wtorek, 15 maja 2012
· Komentarze(0)
Jako, że jeden Matts stał się swego czasu ojcem chrzestnym mojej Julki - dziś Julka stała się matką chrzestną innego Matts'a. Tym oto sposobem, dwie Meridy wyruszyły dziś na jazdę próbną. Po chorobie, po długiej przerwie, po braku czasu jechało się całkiem przyjemnie, choć spadek formy odczuwalny. Pomarańczowa Julka przykuła dziś uwagę dzika, który postanowił nawet ruszyć w naszym kierunku - obyło się bez ofiar :) Las, piach, las i piach. Licznik wyzerował czas jazdy, więc wartości na oko...



