Szwędanie się po ruinach byłej Fabryki Benzyny Syntetycznej w Policach. W trakcie jazdy przeszedł ból brzucha, ból kręgosłupa, ból głowy i ból istnienia, którego nabawiłam się w ciągu dnia...
Zakręcona, marudna, leniwa i uparta w jednym. Zamiłowana włóczykijka, odwiecznie zakochana w lesie i górach. Pielęgniarka, dźwigająca w apteczce sprzęt, który zdaniem laików mógłby wystarczyć do przeprowadzenia operacji transplantologicznej :) Po latach przerwy, wracam do ukochanego rowerowania. Najdłuższa wyprawa sprzed rowerowej przerwy - 900 km po Pojezierzu Kaszubskim. Chciałoby się jeszcze raz :)